sobota, 4 stycznia 2014

Nareszcie Wróciłam :)


Święta, święta... i po świętach :) Ufam, iż upłynęły Wam w cudownej, miłej atmosferze rodzinnej. Swoją drogą niezwykłą wiosnę mamy tej zimy :) W pierwszy dzień świąt wybrałam się na spacer po naszym parku. Już w drodze do niego towarzyszył mi niesamowity "świergot wiosennych ptaków", a na miejscu oczekiwały na mnie rozwijające się pąki niektórych krzewów oraz drzew. Cóż, pogoda płata nam figle... Nie zdziwię się jak na Wielkanoc będę lepiła bałwana, jak to miało miejsce w tamtym roku :)

Parę dni temu gips został zdjęty z mojej ręki i znowu mogę dziergać :) Jednak w międzyczasie mam do nadrobienia sporo zaległości "domowych". W grudniu, jeszcze przed "udekorowaniem" mojej ręki gipsem, wydziergałam parę nowych robótek i wykończyłam starsze, które będę stopniowo zamieszczała...

Na początek zamieszczam tę oto czapeczkę:




  


Trudno jest mi zapisywać na bieżąco schemat, gdyż muszę się wówczas co jakiś czas odrywać od dziergania, za czym nie przepadam... Jednak obiecuję poprawę i postaram się zapisywać schematy własnych pomysłów :)








Mogę napisać tylko, że czapeczki robiłam na drutach nr 2,5 z włóczki Zorza (25% wełna, 75% akryl). Ściągacz zrobiłam z 90 oczek. Pozostały schemat wzoru jest bardzo prosty:

* 10 rzędów = 5 oczek prawych, 1 narzut, 2 oczka razem na lewo
* 10 rzędów = 5 oczek prawych, 2 oczka razem na prawo, 1 narzut

Schemat ten powtarzałam, aż do uzyskania interesującej mnie długości, a następnie przy końcu robótki zaczęłam umiejętnie spuszczać oczka, przerabiając co jakiś czas 2 oczka prawe razem. W ten sposób zmniejszała się stopniowo ilość oczek prawych z 5 oczek do 1 oczka. Po zebraniu i ściągnięciu pozostałych oczek końcowych, naszyłam pompon, który wypełniam zazwyczaj miękką, okrągłą gąbką, oraz pozostałe dodatki...






W dniu dzisiejszym szyleczko zainspirowała mnie do wykonania własnych markerów. Mam już prawie wszystkie elementy potrzebne do ich wykonania - brakuje mi tylko kółek łącznikowych, których nie mogłam na razie nigdzie znaleźć. Myślę, że niebawem będę mogła pochwalić się swoimi nowymi markerami :)



18 komentarzy:

  1. Rewelacyjna! Wiem, bo mam ;) i polecam!

    OdpowiedzUsuń
  2. czapka super podobają mi się futrzane pompony ale są drogie masz mże namiary na jakieś tańsze pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompony wykonuję sama, stąd nigdy nie szukałam na nie namiarów. Nie mam zielonego pojęcia czy i gdzie można takowe kupić :(
      Posiadam jeszcze jakieś kawałki futerka i mogę Tobie je przesłać lub zrobić gotowe pompony. Jeżeli jesteś zainteresowana napisz na priv :)

      Usuń
  3. Piękną czapka ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam
    Czapeczki prześliczne i cieszę się że już gipsu się pozbyłaś .
    Zdrówka i szczęścia życzę Ewa;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także cieszę się, że mam już "lżejszą" rękę :)
      Dziękuję Ewuniu.

      Usuń
  5. Gratuluję powrotu do pasji, czapeczka jest cudowna, chociaż z tego schematu nic nie zrozumiałam. Chyba zostanę przy grafice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kaeru :) Co zaś się tyczy schematów, to raczej ja nie umiem ich pisać :)
      Kaeru - jesteś świetna w malarstwie i grafice, którą ja obecnie zaniedbuję :( Jednak obiecuję niebawem wrócić do tej pasji - mam taż sporo do nadrobienia w CSS i HTML...
      Odkąd zdjęto mi gips, staram się nadrobić liczne zaległości, jednak wiecznie brakuje mi czasu... Postaram się niebawem nadrobić luki w naszej korespondencji. Tymczasem ślę mnóstwo serdeczności :)

      Usuń
  6. Czapka super. Życzę szybkiego powrotu do pełnej sprawności ruchowej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa... oby się rychło spełniły.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Hej hej :) I gdzie te markery? ;) Czy ja coś przegapiłam? ;)
    Widzę, że wróciłaś (nareszcie!) we wspaniałym stylu :) Super, że podajesz sposób wykonania tej czapki :):):) Gratuluję Ci bloga! Widać jak rośnie w oczach :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Markery pokarzę dopiero w dniu dzisiejszym - miałam trudności ze zdobyciem ogniwek łączących... cóż, miasto, w którym obecnie przebywam, to nie Poznań :)
      Blog rośnie na razie tylko dlatego, że mam parę prac z grudnia, których nie zdążyłam pokazać. A taka już jestem, że jak coś odłożę, to może długooo leżeć :D Niebawem jednak na pewno zwolnię tempo, bo czeka na mnie sporo innych obowiązków i wyzwań...

      Usuń

Dziękuję bardzo, że mnie odwiedzacie i zostawiacie komentarze :) Jestem szczęśliwa i wdzięczna za każdy pozostawiony wpis. Zapraszam ponownie :)

Obserwatorzy