środa, 7 lutego 2018

Szarości...

W jednym z poprzednich postów pisałam, iż jeszcze nigdy nie dziergałam chust. Chodziło mi nie tylko o ich ilość, ale przede wszystkim o profesjonalny sposób ich dziergania, czyli według konkretnie opracowanego wzoru. Dlatego do pierwszych wydzieganych przez mnie chust zaliczam dopiero Ascalon, który pokażę niebawem po zblokowaniu.

Chusta, widoczna na zamieszczonych zdjęciach, powstała w bardzo nieprofesjonalny sposób, czytaj: z pominięciem jakichkolwiek reguł dziergania chust. Innymi słowy, z pominięciem pisaka, papieru i obliczeń. Pomysł zrodził się w głowie i od razu został przeniesiony na druty. Dlatego też nie obeszło się bez kombinowania, a chusta powstawała partiami - "tu" doszyć, "tam" dorobić... Jednak koniec końcem - powstała. Jej dodatkowym atutem jest fakt, iż nie wymaga blokowania :)

Do tej pory dziergałam za to poncza, które swym kształtem, a zatem i sposobem dziergania, przypominały - trójkątne chusty. To taki bardzo prosty, chyba nawet najprostszy sposób na wydzieganie chusty.

Komplecik widoczny na zamieszczonych zdjęciach wydziergałam jeszcze w 2016 roku. Niestety nie miałam okazji jego pokazania. Elementy szydełkowe zostały naszyte. Ponieważ ów komplet ma już prawie 2 lata, zatem na zdjęciach nie wyszedł on jak po niedawnym zdjęciu z drutów :)














14 komentarzy:

  1. Zachwycający komplet, królewski!!!!! serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Ależ dawno Cię nie czytałam...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Och, podziwiam, wyjątkowy niezwykły projekt. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa dla mojego udziergu :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Po prostu - zaniemówiłam!!!! CUDOWNY KOMPLET!!!
    Każdy element czy chusty czy czapki ma swoje miejsce. Wspaniale!
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :)
      Chustę czasami zakładam, jednak czapkę miałam na głowie tylko raz. Jakoś nie bardzo lubię nosić czapki dziergane. Może dlatego, że mam okrągłą buzię i nie wyglądam w nich najlepiej :) Dlatego częściej noszę te futrzane...
      Serdeczności :)

      Usuń
  4. O jacieeeee REWELACJA ;) Ten komplet jest wspaniały, fajnie ze sobą współgrają różne odcienie szarości ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny,wręcz zachwyca .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super.Bardzo mi się podoba.
    Też lubię eksperymentować z dzianiną :):)
    Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Bardzo lubię eksperymenty dzianinowe... aczkolwiek klasyka zachwyca mnie równie mocno :) Czasami w prostocie jest siła...
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję bardzo, że mnie odwiedzacie i zostawiacie komentarze :) Jestem szczęśliwa i wdzięczna za każdy pozostawiony wpis. Zapraszam ponownie :)

Obserwatorzy