sobota, 26 marca 2016

Radosnego Alleluja!

Wiem, wiem... znowu dawno mnie tutaj nie było :(
Nie zniknęłam celowo, ani też mój brak aktywności nie wypływa ze zniechęcenia.
Moja lewa ręka niestety nadal jest mało sprawna i trwa jeszcze rehabilitacja. Ile potrwa? Tego niestety nie jestem w stanie przewidzieć... A tyle miałam planów i marzeń...
Do tego doszły dwa pogrzeby bliskich mi osób. Teraz wspieram ich najbliższych. Przyznam, iż ostatni czas jest dla mnie czasem wielu doświadczeń życiowych... Mam nadzieję, iż niebawem powrócę do pełnej sprawności i aktywności...


Zbliżające się Święta Wielkiej Nocy to czas otuchy i nadziei. Czas odradzania się wiary w siłę Chrystusa i w siłę człowieka. Życzę Wszystkim, aby wiara  w Zmartwychwstanie umocniła Waszego ducha i napełniła serca miłością, radością i pokojem. Niech blask prawdy o Zmartwychwstaniu rozświetla wszelkie mroki codzienności. Radosnego Alleluja!



Na koniec pochwalę się trzema nowymi (wprawdzie z grudnia zeszłego roku) koszykami od Wyplatanek. Po więcej szczegółów zapraszam TUTAJ i TUTAJ 



Zdjęcia zamieściłam za zgodą dziewczyn z Wyplatanek.





8 komentarzy:

  1. Zdrowych, spokojnych Świąt Wielkiej Nocy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za życzenia.
    Życzę radości życia i zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za życzenia :-) I nawzajem - wesołych Świąt :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda, już po Świętach, ale bardzo dziękuję za życzenia!
    Takie jest te nasze życie - pełne radości i smutku, doświadczamy ich nieodmiennie...
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny rok bez Ciebie w blogosferze! Mam nadzieję, że wszystko jest okey. Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Małgosiu za pamięć. Nawet nie wiesz ile radości sprawiłaś mi pisząc tutaj :)
      Bywa różnie, jednak staram się nie poddawać...
      Mnóstwo serdeczności dla Ciebie :)

      Usuń
    2. Tak zaglądałam do Ciebie i zaglądałam i w zasadzie to powinnam wcześniej napisać do Ciebie, ale nie miałam śmiałości, bo te moje dylematy: napisać czy nie napisać dość długo męczyły mnie w środku. W końcu przeważyło "napiszę" i choć to długo trwało, cieszę się, że jesteś i cieszę się, że odważyłam się do Ciebie napisać. Przesyłam również dużo serdeczności dla Ciebie:))

      Usuń
    3. Dziękuję, że jednak napisałaś - sprawiłaś mi tym niesamowitą radość :) Co tu dużo pisać - wzruszyłaś mnie.
      Ściskam serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję bardzo, że mnie odwiedzacie i zostawiacie komentarze :) Jestem szczęśliwa i wdzięczna za każdy pozostawiony wpis. Zapraszam ponownie :)

Obserwatorzy